Nowoczesne technologie i ich wykorzystanie w nauczaniu klas I-III

Kasia

Wrzesień 2020 roku to bardzo ważna data dla wszystkich nauczycieli, uczniów i ich rodziców. Zdalne nauczanie od września najprawdopodobniej nie wróci w pełnej formie, bowiem Ministerstwo Edukacji Narodowej szykuje się na zajęcia stacjonarne. Powrót do szkoły uzależniony będzie jednak od sytuacji epidemicznej w danym powiecie. Usprawnić nauczanie w szkole podstawowej mogą nowe technologie. Nauczyciele coraz chętniej korzystają z wielu darmowych cyfrowych narzędzi.

Epidemia koronawirusa w Polsce spowodowała, że od 12 marca w szkołach i przedszkolach w całej Polsce zawieszono stacjonarne zajęcia. 25 marca wprowadzono kształcenie zdalne, które szkoły miały obowiązek prowadzić aż do 26 czerwca, czyli do zakończenia roku szkolnego. Od 25 maja w szkołach podstawowych były organizowane zajęcia dla klas I-III, jednocześnie nadal była organizowana nauka zdalna. 

Planujemy, że 1 września rok szkolny tradycyjnie rozpocznie się w szkołach, zajęcia będą odbywały się w budynku szkolnym w salach lekcyjnych powiedział na początku sierpnia podczas konferencji prasowej minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.

Jak podkreślił minister, będzie to podstawowy model nauczania, ale obowiązywać będą także dwa inne. Dyrektorzy szkół w porozumieniu z organami prowadzącymi i powiatowym inspektorem sanitarnym będą podejmować decyzję, który model nauczania szkoła przyjmie. Możliwe będzie wprowadzenie modelu mieszanego, w którym dyrektor będzie mógł zawiesić zajęcia grupy lub nawet całej szkoły w zakresie wszystkich lub poszczególnych zajęć i prowadzić kształcenie na odległość, a także modelu nauki całkowicie zdalnej, jeśli zagrożenie epidemiczne w danej placówce będzie wysokie.

Wykorzystanie cyfrowych narzędzi i nauczania zdalnego – szkoły nie były gotowe

Na początku lipca na stronie internetowej Ministerstwa Edukacji Narodowej opublikowano podstawowe kierunki realizacji polityki oświatowej państwa w roku szkolnym 2020/2021. Jednym z kierunków jest wykorzystanie w procesach edukacyjnych narzędzi i zasobów cyfrowych oraz metod kształcenia na odległość, a także bezpieczne i efektywne korzystanie z technologii cyfrowych.

Niestety, badanie UW pt. „Edukacja zdalna w czasach Covid-19” z czerwca 2020 r. wskazuje, że polscy nauczyciele nie byli gotowi na wprowadzenie zajęć online na samym początku pandemii. Brak sprzętu (laptopów, tabletów), słabe łącze internetowe lub wręcz ich deficyt, brak przygotowania i kompetencji cyfrowych oraz wsparcia ze strony administracji szkolnej i ministerialnej to główne powody złych ocen nauczania zdalnego od początku epidemii w Polsce. Raport z badania projektu Lekcja:Enter dotyczącego edukacji zdalnej w czasach izolacji z czerwca 2020 r. wskazuje, że jedna piąta szkół nie otrzymała wsparcia przy wprowadzeniu zdalnego nauczania. Największym problemem wymienianym przez ankietowanych dyrektorów był brak dostępu uczniów do urządzeń (88%) i brak umiejętności obsługiwania oprogramowania (53%), zwłaszcza przez mniejsze dzieci, którym musieli pomagać rodzice. 

Według badania UW, aż 59 proc. nauczycieli nie chce powrotu do nauki zdalnej, ze względu na złe doświadczenia z okresu tuż po wybuchu epidemii. Mimo tego, aż 55% badanych nauczycieli chce, aby w przyszłości nauczanie zdalne uzupełniało tradycyjną edukację w sytuacjach kryzysowych (np. klęska żywiołowa, choroba ucznia lub nauczyciela). Jednocześnie, tylko 10% ankietowanych chciałoby w przyszłości edukować uczniów wyłącznie online.

Wykorzystanie technologii w szkołach w trakcie pandemii – wykorzystywane narzędzia

Badanie UW wskazuje, że nauczyciele podczas lekcji online korzystają głównie z narzędzi do webinarów i łączności online, np. MS Teams, Zoom, Google Hangouts, Skype, Messenger (31% badanych) i e-materiałów wysyłanych uczniom do samodzielnej realizacji (27%). Co piąty (21%) korzystał też z „filmików”, czyli video learningu. Zdecydowanie mniej popularne wśród nauczycieli są aplikacje edukacyjne (8%), gry edukacyjne online (7%) czy dedykowane platformy do e-learningu (3% ankietowanych).

Z kolei badani przez UW uczniowie wskazali, że dla 42% nauczycieli podstawowym zadaniem było wysyłanie im e-materiałów do samodzielnej realizacji. Tylko nieco ponad 10% uczniów skorzystało w trakcie nauki zdalnej z takich narzędzi jak Moodle, Knan Academy, webinarów czy telekonferencji. Zdecydowana większość (70%) wymieniła jednak wykorzystanie przez nauczycieli takich narzędzi jak video learning, e-podręczniki czy prezentacje multimedialne.

Według badania portalu Librus, który obsługuje dziennik elektroniczny wykorzystywany w ponad 6,5 tys. szkół, nauczyciele przede wszystkim pośrednio kontaktowali się z uczniami. 85% przesyłało zakres materiału z podręcznika i ćwiczeń do samodzielnego zrealizowania, 72% dostarczało materiały/zadania do samodzielnego wykonania przez dzieci, a 63% ankietowanych przekazywało dzieciom filmy edukacyjne. Co ciekawe, prawie wszyscy (95%) deklarują korzystanie z rozwiązania LIBRUS Synergia. Ponadto 41% używa platformy epodręczniki, 33% korzysta z Facebooka i Messengera, 20% z MS Teams, a 19% z Zooma.

Wykorzystanie technologii i narzędzi przez nauczycieli w klasach 1-3

W podstawie programowej dla edukacji wczesnoszkolnej (klasy I-III) przeczytać można, iż jej celem jest wspieranie całościowego rozwoju dziecka, umożliwienie dziecku odkrywania własnych możliwości, sensu działania oraz gromadzenie doświadczeń na drodze prowadzącej do prawdy, dobra i piękna. Nowoczesne technologie mogą być podstawą pracy już z najmłodszymi uczniami. 

Według badania Centrum Cyfrowego pt. „Edukacja zdalna w czasie pandemii” z kwietnia tego roku, w którym udział wzięło niemal 1000 nauczycieli z całej Polski, najczęściej wykorzystywanymi metodami edukacji zdalnej przez nauczycieli klas 1-3 było: wysyłane uczniom linków do lekcji online lub do znalezionych w Internecie materiałów (92,5% badanych), przesyłanie uczniom informacji o stronach które mają przeczytać i ćwiczeniach które mają wykonać np. w zeszytach i podręcznikach (86,6%), prowadzenie indywidualnych konsultacji z uczniami (76,6%), wykorzystanie narzędzi do edukacji online, np. Squla, Learning Apps/Enauczanie.com, Google Classroom (69%), wysyłanie uczniom dokumentów z zadaniami na poszczególne dni w formie harmonogramu (62,5%), prowadzenie lekcji na żywo np. za pomocą Zooma czy Skype’a (49%) czy nagrywanie lekcji video (37,5%).

Nauczyciele do dyspozycji mają również podręczniki elektroniczne, tzw. Multibooki, które oferują wydawnictwa WSiP i Nowa Era. Treści z takich podręczników można wyświetlać np. na tablicy multimedialnej, co może pomóc wciągnąć najmłodszych uczniów w wir zajęć. Uczeń nie musi umieć posługiwać się komputerem, aby pracować na takiej tablicy. Może oglądać duże, kolorowe i dynamiczne obrazy – wchodząc w interakcję z materiałem poprzez przesuwanie liter, liczb, słów i obrazów za pomocą rąk. Dostępne jest np. innowacyjne oprogramowanie do tablic interaktywnych ONEbook, które pokazuje m.in. praktyczne wskazówki, oferuje bogactwo materiałów i pozwoli zaktywizować najmłodszych uczniów do nauki języka angielskiego.

Także Ministerstwo opublikowało plany lekcji zdalnych m.in. dla szkół podstawowych, w których zawarło oferty różnych dostawców w tym platformy edukacyjnej Squla czy platformy SuperSimple do nauki j. angielskiego.

Nauka zdalna to przyszłość edukacji

Pandemia pokazała nam, że nauka zdalna jest możliwa i to bez uszczerbku na jakości. Co prawda wiele jest jeszcze w Polsce w tym zakresie do zrobienia, a według badania przeprowadzonego przez UW, tylko 10% nauczycieli chciałoby w przyszłości edukować uczniów wyłącznie online, to właśnie w tym kierunku pójdzie edukacja przyszłości. Opanowanie nowych technologii to z pewnością obowiązek nauczycieli, lecz także rodziców i oczywiście uczniów.

Podobne artykuły:

Shop

Tylko teraz aż 60 zł zniżki na abonament roczny!

Zamiast ̶2̶7̶,̶9̶9̶ ̶z̶ł̶ tylko 22,99 zł /miesiąc